Dorota Pietruszka przedstawia

suplement historii

Chrystus z Otchłani – podwodny posąg, archeologiczne odkrycia i tajemnice głębin

 htps://camprest.com/pl/blog/ciekawe-miejsca/chrystus-z-otchlani

Jest wiele monumentalnych posągów Chrystusa, które można podziwiać na całym świecie, jednak jednym z najbardziej niezwykłych pozostaje Chrystus z Otchłani. I to dosłownie. „Otchłań” to Morze Tyrreńskie, niedaleko miejscowości Portofino, około 35 kilometrów od Genua, na głębokości około 17 metrów. To niezwykłe miejsce można podziwiać wyłącznie nurkując, a szczególną okazją jest ostatnia sobota lipca, kiedy odbywa się uroczystość ku czci tych, którzy poświęcili życie morzu. Tego dnia organizowana jest procesja, podczas której podwodna statua dekorowana jest wieńcem, a wokół niej zapalane są lampiony i świece.

Chrystus z Otchłani uznawany jest za patrona nurków i żeglarzy, a z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli duchowego wymiaru morza.

 Gliniany posąg, stanowiący wzór, na podstawie którego stworzono rzeźbę znajduje się w Rawennie w Narodowym Muzeum Działań Podwodnych.

 http://www.keyshistory.org/artchristofthedeep.html

W 1954 roku włoski rzeźbiarz Guido Galletti wykonał 2,5-metrowy posąg Chrystusa z wzniesionymi ku niebu rękami, symbolizującymi zarówno błogosławieństwo, jak i Zmartwychwstanie. Brązowa rzeźba została umieszczona pod wodą z inicjatywy nurka Duilio Marcante, jako hołd dla jego przyjaciela Dario Gonzatti, który utonął w tym miejscu w 1947 roku. Gonzatti był pierwszym Włochem, który skonstruował prototyp aparatu oddechowego ARO, czyli systemu niezależnego dopływu tlenu, opartego na rozwiązaniach stosowanych do dziś m.in. w marynarce wojennej.

Siedem lat po tragicznej śmierci Gonzattiego w zatoce San Fruttuoso ustawiono statuę Chrystusa. U jej stóp umieszczono również pamiątkową tablicę poświęconą Duilio Marcantemu. W 2003 roku rzeźba została poddana renowacji z powodu korozji oraz porastania przez glony i skorupiaki. Naprawiono także uszkodzoną rękę, która najprawdopodobniej została oderwana przez kotwicę. Odnowiony posąg powrócił na swoje miejsce w 2004 roku.

Gliniany posąg, stanowiący wzór, na podstawie którego stworzono rzeźbę, znajduje się w Rawennie w Narodowym Muzeum Działań Podwodnych.

„Podwodna tablica ku czci Duilio Marcante”   https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cristo_degli_abissi_Targa_Marcante.jpg

 

Chrystus z Otchłani nie jest jednak jedynym podwodnym pomnikiem tego typu. Druga, wierna kopia włoskiego posągu znajduje się w Zatoce Key Largo na Florydzie. Umieszczono ją w 1965 roku na głębokości około 7,5 metra, w pobliżu Dry Rocks, na terenie Parku Stanowego Rafy Koralowej Johna Pennekampa. Był to dar włoskiego producenta sprzętu nurkowego Egidio Cressi dla Underwater Society of America.

Trzecia replika, znana jako Chrystus z Głębin, znajduje się w zatoce Molinere u wybrzeży Grenada. Powstała w 1961 roku jako wotum wdzięczności dla grenadyjskich marynarzy, którzy pomogli w akcji ratunkowej pasażerów i załogi włoskiego statku wycieczkowego Bianca C., nazywanego „Titanicem Karaibów”. Dziś statua stoi w porcie St. George’s, stanowiąc kolejny przykład duchowego dialogu człowieka z morzem.

    Rzeźba w Key Largo, Floryda, https://pl.aleteia.org/2020/07/22/maryja-i-jezus-pod-woda-zobacz-te-niezwykle-pomniki/

Najciekawsze i najnowsze znaleziska archeologiczne pod wodą — odkrycia 2025-2026

Podwodne rzeźby są jednak tylko fragmentem znacznie większego świata ukrytego pod powierzchnią wody. Archeologia podwodna, zajmująca się badaniem zatopionych stanowisk, wraków i artefaktów, należy obecnie do najszybciej rozwijających się dziedzin nauk historycznych. Nowoczesne technologie, takie jak sonar wielowiązkowy, skanowanie 3D, fotogrametria czy autonomiczne roboty podwodne, umożliwiają badanie miejsc, które jeszcze kilkanaście lat temu pozostawały całkowicie niedostępne.

Jednym z najbardziej spektakularnych odkryć ostatnich lat jest największy znany średniowieczny statek handlowy, odnaleziony u wybrzeży Kopenhaga w cieśninie Øresund. Wrak, nazwany Svælget 2, datowany na około 1410 rok, mierzy blisko 28 metrów długości. Jego doskonały stan zachowania pozwala archeologom analizować zarówno konstrukcję kadłuba, jak i codzienne życie załogi, czego dowodem są odnalezione naczynia, obuwie oraz przedmioty o charakterze religijnym.

Równie fascynujące są kolejne sezony badań legendarnego wraku u wyspy Antykithira w Grecji. To właśnie stamtąd pochodzi słynny mechanizm astronomiczny, a nowe odkrycia obejmują fragmenty drewnianego poszycia statku, naczynia ceramiczne oraz marmurowe elementy rzeźb. Znaleziska te dostarczają cennych informacji o starożytnych technikach budowy statków oraz handlu luksusowymi towarami w basenie Morza Śródziemnego.

U południowo-zachodnich wybrzeży Turcja, w rejonie Fethiye, archeolodzy udokumentowali starożytne miejsce kotwiczenia oraz kilka wraków z różnych epok. Badania wskazują, że obszar ten pełnił funkcję naturalnego portu schronienia od epoki brązu aż po czasy osmańskie, co znacząco zmienia dotychczasowe wyobrażenia o ciągłości żeglugi w tym regionie.

Niedaleko Adrasan odkryto wrak statku sprzed około dwóch tysięcy lat z niemal nienaruszonym ładunkiem ceramiki. Zachowany układ talerzy, mis i naczyń stanowi rzadki przykład „zamrożonego w czasie” transportu towarów codziennego użytku i dostarcza bezcennych informacji o masowym handlu w starożytności.

Jednym z kluczowych stanowisk archeologii podwodnej pozostaje także Zatoka Abu Qir u wybrzeży Aleksandria. Kontynuowane tam badania odsłaniają kolejne fragmenty starożytnych portów, zatopione budowle i artefakty związane z intensywnym handlem morskim Egiptu. Coraz wyraźniej widać, że znaczna część dawnej infrastruktury miejskiej znalazła się pod wodą w wyniku katastrof naturalnych oraz podnoszenia się poziomu morza.

Równolegle prowadzone są badania wraku osmańskiego statku z XVII wieku u południowo-zachodnich wybrzeży Turcji. Zachowane elementy wyposażenia oraz przedmioty codziennego użytku pozwalają lepiej zrozumieć funkcjonowanie marynarki Imperium Osmańskiego, jego szlaki handlowe i organizację życia na morzu w epoce nowożytnej.

Poza spektakularnymi odkryciami archeolodzy na całym świecie dokumentują także mniejsze, lecz równie istotne znaleziska: fragmenty portów, amfory, narzędzia rybackie, wagi handlowe i lampy oliwne. Szczególnie rejony Morze Egejskie oraz okolice Malta dostarczają dowodów na intensywne życie gospodarcze dawnych społeczności nadmorskich.

https://i.natgeofe.com/n/48faf8ce-0b7d-4703-b84e-19a0ef1f99cc/sunken15.jpg

https://www.historyhit.com/app/uploads/2022/04/baiae-mosaic-underwater.jpg
https://res.cloudinary.com/aenetworks/image/upload/c_fill%2Car_2%2Cw_3840%2Ch_1920%2Cg_auto/dpr_auto/f_auto/q_auto%3Aeco/v1/1234783316_fxg3ry?_a=BAVAZGID0

Tajemnice głębin – pytania bez odpowiedzi i archeologiczne spekulacje

Im więcej takich odkryć, tym więcej pytań. Mimo ogromnego postępu technologicznego oceany i morza wciąż skrywają więcej tajemnic, niż udało się dotąd wyjaśnić. Szacuje się, że człowiek poznał mniej niż dziesięć procent dna oceanicznego, a wiele odnajdywanych pod wodą artefaktów rodzi wątpliwości, na które nauka nie potrafi jeszcze odpowiedzieć jednoznacznie.

Jednym z najczęściej powracających tematów jest poziom zaawansowania technologicznego starożytnych cywilizacji. Mechanizm z Antykithiry przez długi czas uznawany był za anomalię — urządzenie zbyt skomplikowane, jak na II wiek p.n.e. Jego istnienie rodzi pytania o istnienie wysoko rozwiniętych ośrodków wiedzy, których dorobek mógł zostać utracony, a także o elitarność pewnych technologii, dostępnych jedynie wąskim kręgom uczonych i rzemieślników. Coraz częściej pojawia się także przypuszczenie, że morze pochłonęło centra wiedzy, porty i warsztaty szybciej, niż zdążyły one zapisać się w źródłach pisanych.

Równie intrygujące są zatopione miasta. Przykłady takie jak Heraklion czy Pavlopetri pokazują, że nie są one wyjątkiem, lecz stałym elementem historii ludzkości. Część badaczy sugeruje, że niektóre ośrodki mogły zostać celowo opuszczone, a ich zniknięcie nie znalazło odzwierciedlenia w zachowanych kronikach. Z kolei artefakty odnajdywane w miejscach, które nie pasują do ich pochodzenia kulturowego, prowokują hipotezy o nieznanych szlakach handlowych, zapomnianych kontaktach między cywilizacjami lub istnieniu wyspecjalizowanych kultur morskich, pełniących rolę pośredników.

Szczególną zagadką pozostają wraki odnajdywane w miejscach uznawanych za bezpieczne, bez śladów sztormu czy walki, z ładunkiem zachowanym w niemal nienaruszonym stanie. Choć nauka proponuje racjonalne wyjaśnienia, brak jednoznacznych dowodów sprawia, że takie znaleziska nadal pobudzają wyobraźnię.

Na tym tle Atlantyda jawi się dziś nie jako jedno konkretne miasto, lecz jako metafora wielu nadmorskich cywilizacji, które mogły zniknąć pod wodą. Być może Atlantyd było wiele, a ich ślady wciąż czekają na odkrycie na dnie mórz i oceanów.

 Chrystus z Głębin w porcie St. George w Grenadzie, https://pakujwalizy.pl/grenada-i-karaibski-titanic/
 Rzeźba lwa z zatopionego Heraklion-Thonis, https://twitter.com/turismito/status/501691855760011264?lang=ar-x-fm 

Tajemnice archeologii podwodnej trwają, ponieważ ogromna część dna morskiego pozostaje niezbadana, badania są kosztowne i technicznie trudne, a dostęp do wielu stanowisk bywa ograniczony. To właśnie dlatego archeologia podwodna balansuje na granicy nauki i tajemnicy — i dlatego wciąż tak silnie fascynuje, przypominając, jak wiele historii ludzkości spoczywa w milczeniu pod powierzchnią wody.

Co ciekawe, również w Polsce znajdują się zatopione wsie i miasteczka — jedne celowo, inne przez przypadek, a jeszcze inne w niewyjaśnionych okolicznościach. Ale to już temat na zupełnie osobny wpis.

  

 

 

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *