Dorota Pietruszka przedstawia

suplement historii

Odkrywając Leonarda – część I

 
Inspiracja: „Miara człowieka” Marco Malvaldi, wyd. Bukowy Las Sp. z O.O, 2019 r. 
Świetnie napisany kryminał z Leonardo da Vinci w roli detektywa, któremu przyjdzie rozwikłać tajemnice
morderstwa i aferę szpiegowską w Mediolanie. 

O Leonardo da Vinci napisano miliony stron i nakręcono setki filmów. Jednak każdy, kto choć trochę poznał geniusz artysty, zgodzi się ze mną, że nie starczyłoby życia, aby zgłębić wszystkie jego tajemnice. Można twierdzić, że wie się sporo, po czym okazuje się, że to tylko ułamek całości.

Większość z nas kojarzy Leonarda przede wszystkim z jego obrazami – namalował ich 22, z których do naszych czasów zachowało się 15, w tym 5 portretów – oraz z niezliczonymi rysunkami i wynalazkami. Jednak prawdziwa magia jego geniuszu kryje się w detalach, w które wnikał jedynie on sam, a które pozostają zagadką dla potomnych. Czy w jego notatkach można odnaleźć tajemniczy kod? Dlaczego uważał się przede wszystkim za uczonego i wynalazcę, skoro my cenimy go głównie jako malarza? Jakie życie prowadził wielki Mistrz i czy zaplanował swoją śmierć tak samo precyzyjnie jak pogrzeb?

Na początek kilka podstawowych faktów, a potem szczypta tych ciekawostek, które trzeba odkryć samemu.

Dzieciństwo i wczesne lata

Leonardo urodził się w sobotę, 15 kwietnia 1452 r., pod znakiem Barana. Trudno dociec, czy to my dopasowujemy cechy znaku zodiaku do osób pod nimi urodzonych, czy też nadajemy je danym osobom. Niewątpliwie według horoskopów osoby urodzone w tym dniu wykazują dużo serca innym, są troskliwe, prostolinijne, uczciwe i mają radość życia. Są też bystre i ciekawe świata, zmotywowane do bycia innowacyjnymi i pionierskimi. Nie lubią przeciętności, lubią pracować z innymi, chociaż najlepiej pracuje im się samodzielnie. Ich zdolności intelektualne są imponujące, często też wykazują zdolności artystyczne, a nierzadko mają skłonności do filozoficznych rozmyślań, chęci poznania ludzkiej natury i sensu istnienia wszechświata. Astrologia mówi również, że „sobotnie dzieci” są twarde jak Saturn, a Saturn jest kojarzony w astrologii z pokonywaniem przeszkód i z podejmowaniem wielu wyzwań. Nic dziwnego, że osoby te stawiają poprzeczkę wysoko sobie i innym. I taki też był Leonardo.

Leonardo był synem nieprawego łoża – jego ojcem był przyszły florencki prawnik i księgowy Piero da Vinci, a matką uboga sierota Caterina (pełne nazwisko prawdopodobnie Caterina di Meo Lippi). Istnieją także teorie, że pochodziła ze znamienitego rodu. W wieku 15 lat została uwiedziona przez Piera.

Da Vinci to nie jest jego nazwisko, lecz nazwa miejscowości, z której pochodził – obecnie znajduje się tam muzeum Leonarda. Poprawnie powinno się mówić „Leonardo z miasteczka Vinci”.

Leonardo nie miał dobrych stosunków z matką i nie darzył jej zbyt wielkim szacunkiem, choć na kilka lat przed śmiercią pozwolił jej przeprowadzić się do Mediolanu. Prawie całe dzieciństwo spędził u dziadków i młodszego brata ojca, Francesco, który poświęcał mu najwięcej czasu, ucząc łaciny, matematyki i geometrii. Ze względu na nieprawe pochodzenie nie miał prawa do kształcenia się w szkołach, dlatego uczono go w domu.

Człowiek renesansu

Leonardo był inżynierem, wynalazcą, filozofem, konstruktorem, matematykiem, anatomem, geologiem, muzykiem, pisarzem. Chciał, aby postrzegano go właśnie tak – paradoksem jest, że sławę zdobył przede wszystkim jako malarz, co w jego własnym odczuciu było działalnością uboczną.

Był również wegetarianinem – twierdził, że nie będzie jadł martwych zwierząt, a na targu kupował ptaki w klatkach, po czym je wypuszczał. Był dwuręczny, choć zwykle używał lewej ręki – pisał od lewej do prawej strony i jego pismo możemy przeczytać jedynie za pomocą lustra. Potrafił malować obydwoma rękami, a czasem nawet kciukiem, uzyskując efekt delikatnego rozmycia farby.

Perfekcjonizm artysty przejawiał się w tym, że niektóre obrazy poprawiał wielokrotnie, a wiele z nich nie zdążył ukończyć. W swoich zapiskach zawarł wskazówki dotyczące perspektywy, koloru, światła i konturów:

„Sprawienie, by ciało namalowane na płaskiej powierzchni wydawało się wypukłe i oddzielone od tejże płaszczyzny, to pierwszy i najważniejszy cel malarza”.

 Leonardo da Vinci (Fot. Getty Images)

Życie osobiste i tajemnice

Był homoseksualistą. Renesans to świat pełen przepowiedni, cudów, guseł, czarów, astrologii i tajemnych znaków, a wiele zachowań ludzkich było oficjalnie karanych. Za homoseksualizm groził stos, choć wielu wielkich artystów miało słabość do tej samej płci. Przecież do grona homoseksualistów zaliczali się też Donatello, Michał Anioł i Benvenuto Cellini, który był dwukrotnie karany za sodomię. Leonardo określał swoją orientację jako „L’amore masculino”. We Florencji było to na tyle powszechne, że słowo „Florenzer” w Niemczech stało się potocznym określeniem geja.

Leonardo pozostawał ostrożny – nigdy nie zdradzał swoich uczuć publicznie, a jego relacje z młodymi uczniami były owiane tajemnicą. Do najbliższych z nich należał Salai, czyli Gian Giacomo Caprotti, który był jego uczniem, modelował dla niego postacie w rysunkach i obrazach, a także prawdopodobnie jego inspiracją w sprawach sercowych. Leonardo spędził z nim blisko 30 lat, co wskazuje na silną i skomplikowaną więź emocjonalną.

Niestety nie zachował się żaden pełny wizerunek artysty, ale przekazy mówią, że był postawny (ok. 175 cm), przystojny, zgrabny i bardzo dbał o wygląd – przebierał się nawet kilka razy dziennie. Lubił jaskrawe kolory, a jego ulubionym był różowy – w tym pończochy i buty. Był znany z elegancji, dbałości o higienę i umiaru w diecie, co było dość nietypowe jak na jego czasy. Według niektórych przekazów uwielbiał perfumy i nosił je nawet w rękawie, aby w razie potrzeby móc odświeżyć ubranie lub otoczenie.

Ciekawostką jest także fakt, że Leonardo prowadził regularne dzienniki i notatki osobiste, w których zapisywał nie tylko wynalazki czy obserwacje przyrody, ale też swoje refleksje dotyczące miłości, przyjaźni i relacji z ludźmi – choć nigdy wprost nie ujawniał swojego życia intymnego. Niektóre z jego listów i szkiców zdradzają subtelny humor, fascynację pięknem męskiego ciała i zainteresowanie naturą uczuć, co do dziś stanowi przedmiot badań historyków sztuki i biografów.

Niestety nie zachował się żaden cały wizerunek artysty, ale jak podają przekazy, był postawny (miał ok. 175 cm wzrostu – dość dużo jak na ówczesne czasy), przystojny, zgrabny i bardzo dbający o swój wygląd – zdarzało się, że przebierał się nawet kilka razy dziennie. Lubił ubrania w jaskrawych kolorach, a jego ulubionym był różowy – nawet pończochy i buty miał w tym kolorze. Niektóre źródła podają, że przywiązywał dużą wagę do detali w ubiorze, wybierając tkaniny wysokiej jakości i ozdobione haftami. Miał też słabość do biżuterii – nosił pierścienie i brosze, co w tamtych czasach było dość nietypowe dla mężczyzn. Jego elegancja i ekstrawagancki styl ubierania sprawiały, że wyróżniał się w tłumie, co mogło również wzbudzać zainteresowanie i plotki wśród mieszkańców Florencji.

Wiemy, że pochodził z nieprawego łoża – był synem przyszłego florenckiego prawnika i księgowego Piera da Vinci oraz dziewczyny o imieniu Caterina – pełne nazwisko matki Leonarda brzmiało prawdopodobnie Caterina di Meo Lippi. Była ona ubogą sierotą (choć niektórzy biografowie twierdzą, że pochodziła ze znamienitego rodu) i w wieku 15 lat została uwiedziona przez ser Piera. Da Vinci to też nie jest jego nazwisko, lecz nazwa miejscowości, z której pochodził (obecnie znajduje się tam muzeum Leonarda), więc poprawnie powinno się mówić Leonardo z miasteczka Vinci.

Co prawda nie miał dobrych stosunków z matką i nie darzył jej zbyt wielkim szacunkiem, ale pozwolił, aby na kilka lat przed śmiercią przeprowadziła się do niego do Mediolanu. Za to prawie całe dzieciństwo spędził u swoich dziadków i młodszego brata ojca – Francesco. To właśnie oni poświęcali mu najwięcej czasu, ucząc go łaciny, matematyki i geometrii. Ze względu na nieprawe pochodzenie Leonardo nie miał prawa do kształcenia się w szkołach, dlatego uczono go w domu. Szczególnie kochał swojego wuja, który zastępował mu na co dzień nieobecnego ojca.

Ciekawostką jest fakt, że młody Leonardo już od wczesnych lat przejawiał niezwykłą ciekawość świata. Fascynowały go mechanizmy, ruch wody i zwierzęta, a jego notatki z dzieciństwa zawierały pierwsze obserwacje natury i próby rysunkowe. Jego dziadkowie wspierali go w rozwijaniu talentów artystycznych i intelektualnych, a dom rodzinny stał się miejscem eksperymentów i nauki, co z pewnością wpłynęło na jego późniejsze wieloletnie i wielokierunkowe badania naukowe.

Bezgraniczne talenty Leonarda dorównywały jego bezgranicznej ciekawości świata. Martwił się tylko o to, że jest tak dużo rzeczy do odkrycia i zbadania, i że on sam w swoim życiu nie zdąży ich zgłębić. Jego notatniki zawierają właściwie wszystko – począwszy od rysunków anatomicznych i studiów człowieka, poprzez projekty maszyn wojennych, hydraulicznych i mechanicznych, aż do projektów prototypu kamery fotograficznej, łożyska kulkowego, maszyny przędzalniczej, koparki mechanicznej, czy wreszcie helikoptera (podobno ten pomysł zrodził się z obserwacji spadających z drzew nasion), pistoletu maszynowego, czy też samolotu (tutaj zafascynował się lotem jastrzębia, a kiedy pracował nad samolotem „przypadkiem” wynalazł też spadochron).

W swoich notatkach często łączył obserwacje przyrodnicze z koncepcjami technicznymi – np. badał lot ptaków i strukturę skrzydeł nietoperzy, aby udoskonalić projekty skrzydeł maszyn latających. Eksperymentował też z aerodynamiką i mechaniką cieczy, projektując m.in. maszyny wodne, urządzenia do nawadniania pól oraz nietypowe systemy transportowe.

Kiedy Wenecji groziła flota turecka, Leonardo podjął się zaprojektowania broni i okrętów, które mogłyby ją zniszczyć, w tym koncepcji łodzi podwodnej oraz urządzeń oblężniczych. Był pionierem w projektowaniu tajemniczych mechanizmów wojennych, które w tamtych czasach były tak futurystyczne, że wiele z nich nigdy nie zostało zbudowanych. Dodatkowo prowadził eksperymenty z balonami powietrznymi, wozami pancernymi i systemami zwierciadeł do obrony miast – wszystko to świadczy o jego zdolności do łączenia nauki, sztuki i inżynierii w niespotykany sposób.

 Leonardo da Vinci – Kodeks Forster, zdj. wikimedia

A to tylko niewielka część pomysłów Leonarda.
Jego zapiski, których do tej pory odnaleziono ok. 7 tysięcy, zawierają m.in. szczegółowe opisy badań nad lotem ptaków i kilka różnych projektów skrzydeł bazujących na strukturze skrzydeł nietoperzy (pierwsze paralotnie bazowały na rysunkach i układach wielkiego Mistrza). W wielu notatkach badał również aerodynamikę i siły nośne, obserwując wiry powietrza wokół liści i nasion spadających z drzew. Niektóre szkice przypominają nowoczesne helikoptery i drony, a jego pomysły często wyprzedzały epokę o setki lat.

Giorgio Vasari, włoski historiograf sztuki, architekt, inżynier i malarz, autor biografii najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów, tak pisał o Leonardzie: „Codziennie wykonywał modele i rysunki, pokazujące jak bez wysiłku podnosić skały i przebijać góry, jak budować dźwigi, żurawie, śruby dla wyciągania ciężarów i jak za pomocą pomp ciągnąć z głębi ziemi wodę. Marzył też o lataniu”.

A sam Leonardo twierdził: „Znam sposób budowy mostów bardzo lekkich i mocnych, łatwo przenośnych oraz innych mocniejszych, które opierają się ogniowi i atakowi. Potrafię także budować kryte wozy bezpieczne i nie do zdobycia. Pod ich osłoną może posuwać się piechota, nie natrafiając na żaden opór”.

Leonardo był pierwszym człowiekiem, który badał dynamikę cieczy i szczegółowo opisał zasady działania czegoś, co dziś nazwalibyśmy basenem z hydromasażem. W swoich notatkach znajdziemy również projekty młynów wodnych, pomp do nawadniania pól i niezwykłych mechanizmów do regulowania poziomu wody w kanałach.

Można też uznać go za twórcę pierwszej poduszki powietrznej – przedmiotu, który amortyzował upadki i wstrząsy podczas jazdy karetą (zmorą renesansowego Mediolanu były „korki” uliczne spowodowane szaleńczym sposobem powożenia karet przez kobiety). Ponadto eksperymentował z różnego rodzaju amortyzatorami i sprężynami, co mogło być inspiracją dla późniejszych konstrukcji mechanicznych.

Był właściwie pracoholikiem. Przez dzień był artystą, noce natomiast, ryzykując życiem, spędzał w kostnicy florenckiego szpitala wyposażony w ostry nóż i piłkę do kości. Wszystkie rysunki anatomiczne bazowały na przeprowadzonych ok. 30 sekcjach zwłok ludzi, kilku sekcjach zwłok konia, niedźwiedzia, a nawet małpy. Leonardo nie tylko dokumentował anatomiczną strukturę ciała, ale także badał funkcje mięśni, układ naczyń krwionośnych i układ oddechowy, co sprawia, że jego prace były prekursorskie dla medycyny nowożytnej. Kiedy papież dowiedział się o poczynaniach Leonarda, mistrz musiał uciekać do Francji.

Leonardo był też ilustratorem, wykonał m.in. rysunki do „De divina proportione” napisanego przez jego przyjaciela Luca Pacioli, a właściwie Luca di Borgo Sansepolcro, franciszkanina, wybitnego matematyka i „ojca rachunkowości”. Tematem dzieła są proporcje matematyczne i ich zastosowania w geometrii oraz w sztuce wizualnej, perspektywie i architekturze. Notatki Leonarda do „De divina proportione” pokazały również jego zainteresowanie złotym podziałem i harmonią, które wykorzystywał w swoich obrazach i projektach inżynieryjnych.

Dodatkową ciekawostką jest fakt, że niektóre jego ilustracje geometryczne i mechaniczne inspirowały późniejszych wynalazców, w tym konstruktorów maszyn parowych i automatów, a także artystów i architektów renesansu i epok późniejszych.

  Ilustracje do „De
divina proportione”, domena publiczna.


Biblioteka i nieposkromiona ciekawość

Leonardo był również właścicielem największej, jak na ówczesne czasy, prywatnej biblioteki, w której zgromadził ok. 150 woluminów (dla porównania w całej Europie było ich ok. 30 000, więc 150 książek na jednego człowieka to naprawdę dużo). Kupował książki o tematyce wojennej, agrarnej, lekarskiej, publikacje o chiromancji oraz pisma Arystotelesa, Owidiusza, Petrarki, Bajki Ezopa, rozprawy o fizyce arabskich uczonych, a także kilka zbiorów sprośnych rymowanek i burlesek oraz libretto XIV-wiecznej operetki. Takie urozmaicenie księgozbioru świadczyło o różnorodnych zainteresowaniach jego właściciela.

Czerpał też dużo z wiedzy innych ludzi, specjalistów w różnych dziedzinach, zapisując w notatnikach:

  • „Spytać Benedetta Portinarego, jak Flamandowie radzą sobie z poruszaniem się po lodzie”.

  • „Zapytać mistrza Antonia, w jaki sposób ustawia się moździerze w bastionach zależnie od pory dnia i nocy… Znaleźć mistrza hydrauliki i poprosić go o wyjaśnienie, jak naprawić śluzę, kanał i młyn pływający… Zapytać mistrza Giovannina, dlaczego mury wieży w Ferrarze nie mają otworów strzelniczych”.

Całą zdobytą wiedzę pożytkował później w swoich przemyśleniach i badaniach. Jego ostatnia znana nam odręczna notatka brzmi: „ponieważ stygnie zupa”, co wyjaśnia, dlaczego musiał odłożyć pióro.


Aforyzmy i filozofia życia

„Jak dzień trudem wypełniony sen miły przynosi, tak życie dobrze przeżyte miłą śmierć wyprosi” – napisał Leonardo da Vinci w jednym ze swoich aforyzmów. Pokazuje to jego świadomość przemijania i dbałość o życie w zgodzie z własną pasją i ciekawością świata.


Śmierć i tajemnica pochówku

Śmierć Leonarda jest owiana tajemnicą. Zmarł 2 maja 1519 we Francji, w Amboise nad Loarą, w ulubionej rezydencji Franciszka I, który uwielbiał dzieła artysty. Niektórzy twierdzą, że zmarł w ramionach samego władcy, inni – że u boku swojego ucznia. Być może zmarł na udar mózgu, ale nie jest to pewne (podobno w chwili jego śmierci rozpętała się ogromna burza). Pogrzeb odbył się dopiero trzy miesiące po śmierci i miał iście królewską oprawę.

Jeszcze w testamencie, który spisał 23 kwietnia 1519 r. w obecności notariusza i siedmiu świadków, Leonardo opisał, jak ma wyglądać jego ostatnia droga. Nie wiadomo dlaczego wykluczył z testamentu swojego ukochanego ucznia Salaia. Zażyczył sobie konduktu do bram Kościoła, trzydziestu mszy zwykłych i trzech koncelebrowanych, gromnic woskowych i orszaku złożonego z 60 biedaków ze świecami, którym miano za tę „usługę” zapłacić.

Pochowano go w Kościele św. Florentyna, jednak podczas rewolucji francuskiej zarówno kolegiata, jak i cały cmentarz zostały zniszczone. W 1863 r., w zamkowym ogrodzie, rozpoczęto prace wykopaliskowe i wydobyto szkielet oraz kawałki kamienia nagrobnego z fragmentami napisu LEO DUS VINC, co mogło oznaczać tylko jedno – LEONARDIUS VINCIUS. Widoczny był również wizerunek św. Łukasza, patrona malarzy.

Znalezione kości przeniesiono w 1871 r. do znajdującej się nieopodal Kaplicy Świętego Huberta, ale czy na pewno są to szczątki Leonarda? Wątpliwości są duże, bo nawet na tabliczce w kaplicy widnieje napis: „Tu prawdopodobnie jest pochowany Leonardo da Vinci”. Zapewne Mistrz nie był zadowolony z nowego miejsca pochówku, bo przecież św. Hubert jest patronem myśliwych – sic!

Czyżby zostawił nam jeszcze jedną tajemnicę do odkrycia?
 
 

Próba stworzenia następcy

Po śmierci Leonarda podjęto niejako „próbę” stworzenia jego następcy, a właściwie kopii jego geniuszu. Jego przyrodni brat Bartolomeo poślubił dziewczynę z tej samej wsi, z której pochodziła matka Leonardo, i miał z nią syna Pierino. Chłopiec wykazywał ogromne zdolności artystyczne, został wysłany do najlepszych szkół malarskich Florencji, a jego dzieła były tak dobre, że brano je za rzeźby wykonane przez samego Michała Anioła. Niestety, Pierino da Vinci zmarł w wieku 23 lat, zanim jego talent zdążył się w pełni rozwinąć – najprawdopodobniej na malarię.

Jak widać, Leonardo dobrze strzegł swoich tajemnic – zarówno tych osobistych, jak i twórczych.


Dziedzictwo i przesłanie Leonarda

Historia życia Leonardo da Vinci pokazuje nam, jak ważne jest, aby w sobie wzbudzać chęć poszukiwania wiedzy, zgłębiania tajemnic, bycia innowacyjnymi, niebać się porażek i ciągłego poddawania w wątpliwość tego, czego się dowiadujemy. To właśnie te cechy czynią nas twórczymi i dają motywację do ciągłych poszukiwań i odkryć.

Miejmy więc odwagę myśleć inaczej i wyznaczać własne ścieżki, tak jak czynił to Mistrz.

„Ten, kto może udać się do źródła, nie ma potrzeby czerpać wody z dzbana.”
– Leonardo da Vinci, Codex Atlanticus

Źródła:
https://gigafox.ru/pl/pregnancy/leonardo-da-vinchi-kratko-o-glavnom-biografiya-leonardo-da-vinchi/
https://niezlasztuka.net/artysta/leonardo-da-vinci/
    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *