Inspiracja: „Dragi i wojna”
Kowalik Teresa, Słowiski Przemysław, wyd. Fronda, 2016 r. „Dlaczego zażywali środki psychoaktywne?”, Marek Motyka i Jerzy T. Marcinkowski, www.phie.plPonadto ten substrat był również stosowany przez artystów, szczególnie paryskich. Popularne wśród bohemy było także opium.
Wikingowie odurzali się grzybami halucynogennymi z rodziny psilocybe semanticea- jak podaje wikipedia, były to „grzyby o działaniu psychoaktywnym, zawierające związki psychodeliczne, które po spożyciu w małych dawkach wywołują u człowieka głównie zaburzenia percepcji, zmienność myśli lub nastroju, przy zachowanej świadomości i minimalnym wpływie na pamięć czy orientację, natomiast rzadko wywołują prawdziwe halucynacje” (wikipedia.org).
W tym kontekście najczęściej mówiło się o berserkach – specjalnie wyszkolonych bojownikach, którzy wierzyli, że słynne szaleństwo walki – berberkergang – zesłał im najwyższy nordycki bóg Odyn. Byli to wojownicy nieznający strachu, posiadający nadludzką wręcz siłę i nieopanowaną agresję. Na bitewnych polach szaleńcy ci budzili wśród wrogów prawdziwą trwogę. Berserkerzy często walczyli bez zbroi, a nawet samookaleczali się w swoim otumanieniu i wściekłym, niekontrolowanym szale. Często też się obnażali, bijąc i gryząc tarcze, głośno przy tym śpiewając. Charakteryzowali się oni również specyficznym strojem: – „bersërkr” w języku staronordyckim oznacza „skórę niedźwiedzia”. Po walce popadali w kilkugodzinny, a nawet w kilkudniowy letarg, żeby wrócić do rzeczywistości (jednym ze zwyczajów Wikingów było krzyczenie na przygotowane ciasto na chleb tak długo, aż opuszczą je „złe duchy” ukryte w drożdżach). W filmie „Wikingowie” Ragnar uzależnia się od tajemniczej substancji, która okazuje się sokiem pieprzu betelowego. Betel to jedna z najpopularniejszych obecnie używek na świecie, obok kofeiny, nikotyny i alkoholu. Wzmaga łaknienie, wywołuje pobudzenie i euforię, w dalszej kolejności – halucynacje, senność i znużenie. Euforia prowadzi zwykle do uzależnienia, a w konsekwencji nadużywania i przewlekłego zatrucia. Liście betelu żuje co dziesiąty mieszkaniec Ziemi i jak na razie niestety nie są one zakazane.
Opium i morfinę podawano jako środek uśmierzający ból amerykańskim żołnierzom podczas wojny secesyjnej, od których często się uzależniali. Z czasem używano narkotyków jako środka do poprawy wydajności żołnierzy.
Początkowo żołnierze brali jedną tabletkę dziennie, dwie podczas akcji nocnych. Wyżsi funkcjonariusze mogli je brać według potrzeb. W praktyce jednak nikomu nie zależało na przestrzeganiu zalecanej dawki. Kiedy zaczęły pojawiać się niekorzystne skutki perwityny, było już za późno. Większość żołnierzy już była od niego uzależniona, co ujawniało się podczas pobytu na przepustce, kiedy walczyli z objawami odstawienia. Sam Hitler był przecież narkomanem i lekomanem. Pervitin był wczesną wersją tego, co jest dziś znane jako metamfetamina.
Alianci, z wyjątkiem Sowietów, stosowali amfetaminę (benzendrynę), aby stłumić zmęczenie (72 milionów tabletek amfetaminy zostało skonsumowanych przez aliantów podczas II wojny światowej. Spadochroniarze rzekomo używali ją podczas lądowań D-Day, podczas gdy amerykańscy marines polegali na nim podczas wojny z Japonią w 1943.) Następnym konfliktem zbrojnym pełnym narkotyków była wojna w Wietnamie (1955-1975). Amerykańscy żołnierze codziennie spożywali alkohol, marihuanę, speed, perwitynę lub heroinę, głównie po to, aby tłumić strach i łagodzić stres. Czasem był to też pewien sposób na nudę…
Łukasz Kamieński w książce „Shooting Up” (wyd.Oxford University Press, USA, 2016 r.) napisał: „Podawanie środków pobudzających przez wojsko przyczyniło się do rozpowszechnienia się nałogów narkotykowych, a czasami miało tragiczne konsekwencje, ponieważ amfetamina, jak twierdziło wielu weteranów, zwiększała agresję i czujność. Niektórzy pamiętali, że gdy zanikał efekt prędkości, byli tak poirytowani, że mieli ochotę strzelać do „dzieci na ulicy”.
W roku 2006 dziennik „The New York Times” ujawnił, że regulamin służb medycznych Sił Powietrznych USA pozwala na wydawanie tabletek z dexedryną – to oparty na bazie amfetaminy środek pobudzający.
Związek Radziecki był w podobnej sytuacji podczas wojny w Afganistanie w latach 80.
Natomiast konflikty na Bliskim Wschodzie, szczególnie w Syrii przyniosły wzrost popularności amfetaminy- Captagon, która rzekomo podsyca wojnę domową.
Niestety polskie wojsko także nie jest wolne od narkotyków. Najbardziej popularne są: marihuana, haszysz i amfetamina.